|
28 stycznia 2010 roku zmarła Ludwika Szymańska z domu Wojewódzka, jedna z najstarszych, najbardziej ofiarnych i zasłużonych członkiń Towarzystwa Miłośników Miasta Bydgoszczy, któremu poświęciła ponad 20 lat swego życia. Rodowita bydgoszczanka. Całym sercem oddana Bydgoszczy i jej mieszkańcom.
Ludwika Szymańska urodziła się 4 października 1928 roku. Mieszkała najpierw przy ul. Długiej, potem na osiedlu Leśnym. W ubr. ukończyła 80 lat życia. Dzielnie walczyła z postępującą, ciężką chorobą. Niestety, nieubłagana śmierć wyrwała ją z naszych szeregów. Ukończyła Szkołę Powszechną im. Tadeusza Kościuszki przy pl. Kościeleckich. W 1945 roku rozpoczęła naukę w Miejskim Koedukacyjnym Gimnazjum Kupieckim (potem Miejskiej Koedukacyjnej Szkole Handlowej typu gimnazjalnego) im. Stanisława Staszica, którą ukończyła w 1948 roku. Została kierownikiem technicznym w Spółdzielni Pracy Ligi Kobiet. Była to spółdzielnia, która przyjmowała głównie kobiety bez pracy, znajdujące się w trudnych warunkach życiowych. Założona przez mamę pani Ludwiki, z zawodu krawcową, prowadzącą własny warsztat. Tam, pod okiem mamy, uczyła się szacunku dla ludzi i odpowiedzialnej pracy. Jednocześnie zdobywała maturę w liceum dla pracujących. Przez długie lata pracowała jako księgowa, ekonomista. Od najmłodszych lat działała w harcerstwie. W 1935 roku wstąpiła do 16 Drużyny Harcerskiej, reaktywowanej po okupacji niemieckiej 27 kwietnia 1945 roku. Do Towarzystwa Miłośników Miasta Bydgoszczy wstąpiła 5 maja 1987 roku, angażując się w pracę Sekcji Gospodarczej kierowanej przez Zofię Stefaniak. W 1991 roku została przewodniczącą Sekcji Gospodarczej przemianowanej potem na Sekcję Ekonomiczną. Pod jej skrzydłami była to profesjonalna komórka czuwającą nad nadzwyczaj dokładną księgowością. Zorganizowała grupę osób pomagających jej w pracy, by wymienić choćby Irenę Horbulewicz, Halinę Ojczenasz, Irenę Dirską i Urszulę Kaniecką. Zapamiętaliśmy Panią Ludwikę jako osobę nadzwyczaj życzliwą, godną zaufania, lojalną. Jej działalność cechowała wyjątkowa solidność, nie lubiła rzeczy niedokończonych, źle wykonanych. Jeżeli podejmowała się czegokolwiek, to z pełną odpowiedzialnością, od początku do końca. Zawsze można było polegać na jej słowach. Właśnie dlatego zaskarbiła sobie naszą dozgonną wdzięczność i przyjaźń. Za swoją ofiarną działalność została uhonorowana w 2004 roku przez Walne Zgromadzenie godnością Członka Honorowego TMMB. Odznaczona m.in. Złotym Krzyżem Zasługi, Medalem Prezydenta Bydgoszczy i odznaką honorową „Za zasługi dla miasta Bydgoszczy”. Znane powiedzenie łacińskie głosi „Non omnis Moriar” („Nie całkiem umarłem”. Ludwika Szymańska odeszła, ale jej czyny, praca, serdeczność i ofiarność pozostały na zawsze z nami.
|