|
Cały czas obserwujemy pewną strategię promocji, w której nie ma właściwego miejsca dla Bydgoszczy. Kiedyś wmawiano nam, że do publikacji wkradł się błąd. A teraz?
Mapka kompleksów 
Takie mapki zamieszczone w notatnikach otrzymują uczestnicy narad organizowanych pod szyldem Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu. Ostatnio m.in. na zwołanej przez marszałka konferencji „Mój region w Europie” poświęconej podsumowaniu Regionalnego Programu Operacyjnego w województwie kujawsko-pomorskim.” Jest też oficjalny herb województwa kujawsko-pomorskiego, symbol unii europejskiej i Programu Regionalnego oraz napisy: „Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego województwa kujawsko-pomorskiego na lata 20017-2013 oraz budżetu województwa kujawsko-pomorskiego” i „Punkty informacyjne w województwie kujawsko-pomorskim Fundusze Europejskie na lata 207-2013”. Dopiero po dodatkowych wyjaśnieniach można się dowiedzieć, że mapka przedstawia punkty informacyjne w największych miastach województwa a ponieważ Urząd Marszałkowski „ze względu na rozległość Torunia” i „dla lepszej obsługi jego mieszkańców” ma aż dwa, więc i Toruń urasta do rangi największego miasta w regionie. Rodzą się dawa pytania: dlaczego Bydgoszcz, jeszcze bardziej rozległa, o potencjale znacznie przekraczającym potencjał Torunia, ma tylko jeden punkt i czy nie jest nadużyciem uzależnianie wielkości miasta na mapie regionu od liczby jakichkolwiek punktów. Z czasem może dojść do takich absurdów, że wielkość miast na mapie będzie zależała nie od liczby mieszkańców i potencjału miast lecz, np. liczby cudzoziemców, którzy przyjechali na imprezę, lub lub od liczby punktów skupu żywca czy staroci. Oj, ktoś tu leczy swoje kompleksy. Stolica województwa za pieniądze?

Z niemałym zaskoczeniem przeczytaliśmy tekst „Toruńskie okazje” zamieszczony na stronie 24 ogólnopolskiego wydania „Gazety Wyborczej” w dniu 16 grudnia 2009 roku. Dowiadujemy się z niego o Toruniu, który jest „ stolicą. regionu kujawsko-pomorskiego” Świadczy to o kompletnej nieznajomości zasad podziału administracyjnego kraju i specyfiki regionów w ogóle. Wiadomo przecież, że w województwie kujawsko-pomorskim obowiązuje dwustołeczność: siedziba wojewody kujawsko-pomorskiego znajduje się w Bydgoszczy a Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu. Za treść reklam odpowiadają zleceniodawcy, inkasujący za nie niemałe pieniądze. Tym większa odpowiedzialność spoczywa na dziennikarzach parających się pisaniem takich tekstów. Błędy, bo trudno sobie wyobrazić, że dziennikarz mógł celowo napisać nieprawdę, są tu niewybaczalną skazą na poprawności merytorycznej i podkopują wiarygodność słowa pisanego w „Gazecie Wyborczej”. Tego typu teksty są dla bydgoszczan wyjątkowo krzywdzące. Nasze miasto jest autentycznie największym w województwie pod względem liczby mieszkańców (blisko 360 tysięcy) czyli wiecej niż Toruń (około 206 tysięcy) i Włocławek (115 tysięcy) razem wzięte. Jednocześnie Bydgoszcz jest dużym ośrodkiem gospodarczym z największą (prawie dwa razy tyle co w Toruniu) i najszybciej w regionie rosnącą liczba podmiotów gospodarczych, jest dużym ośrodkiem naukowym z dwoma uniwersytetami: Kazimierza Wielkiego i Technologiczno-Przyrodniczym (jedyna uczelnia techniczna w regionie) oraz 11 uczelniami niepublicznymi. Bydgoszcz jest znaczącym ośrodkiem kulturalnym, w którym bije muzyczne serce regionu (Filharmonia Pomorska, Opera tych placówek nie ma w Toruniu, Teatr Polski -ostatnio „Paszport „Polityki” dla dyrektora Pawła Łysaka, jedyna w regionie samodzielna uczelnia artystyczna jaką jest Akademia Muzyczna im. Feliksa Nowowiejskiego). To tylko cząstka przykładów w obronie godnego wizerunku Bydgoszczy. Od zleceniodawcy tekstu reklamowego, to jest Oddziału Terenowego Biura Agencji Mienia Wojskowego w Gdyni ( siedziba centrali w Warszawie) oczekujemy wyjaśnienia w powyższej sprawie. Druga ... Bydgoszcz Nasi „przyjaciele zza Wisły” próbują za wszelką cenę kreować wizerunek Torunia jako największego miasta w regionie. Oto kolejny przykład. Na stronie internetowej INFO Toruń „O Toruniu ogólnie” czytamy m.in.; „Miasto wojewódzkie w Kujawsko-Pomorskiem (drugie to Bydgoscz). Mieści się tu sejmik i Urząd Marszałkowski województwa.” Pomijając już, trudno powiedzieć celową złośliwość czy zwykłe niechlujstwo tekstu w którym zniekształcono nazwę Bydgoszczy, od razu widać,że „druga jest Bydgoszcz”. A przecież to nieprawda. Manipulowanie także w promocji ma krótkie nóżki. 
Cała władza w Toruniu? I na koniec dla przypomnienia. Niedawno pisalismy, że przejeżdżając przez Toruń m.in. przez ulice: Odrodzenia i Czerwoną Drogę można zauważyć drogowskazy sugerujące jakoby cała władza w województwie kujawsko-pomorskim znajdowała się w Toruniu. Tymczasem Kujawsko-Pomorski Urząd Wojewódzki ma swoja siedzibę w Bydgoszczy a w Toruniu jest jedynie jego delegatura. Dla porównania: w Lesznie drogowskazy mówią o Delegaturze Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego. |