Mrzonki o metropolii | Drukuj |
09.10.2009.

      

        Na nowo odżyły emocje wokół budowy metropolii w naszym województwie. Okazją do dyskusji jest najnowszy projekt „Krajowej Strategii Rozwoju Regionalnego 2010-2020” przygotowany przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego.        

       Projekt, jak projekt, nas pewno wymaga dogłębnej analizy i dyskusji. Przede wszystkim dlatego, że  zakłada powstanie Metropolii Bydgosko-Toruńskiej, podczas kiedy  ostatnie doświadczenia Bydgoszczy  dowodzą, że jest to mrzonka. Elity Torunia, w tym zwłaszcza toruński marszałek, robią wszystko, by ogołocić Bydgoszcz z  najważniejszych instytucji, przedsiębiorstw i urzędów. Gołym okiem widać nierówny podział środków w województwie z wyraźnymi preferencjami Torunia i miejscowości, których przedstawiciele sprzyjają Toruniowi.        

      Bydgoszcz często nie otrzymuje nic lub prawie o połowę mniej niż Toruń. Gołym okiem widać marnotrawienie  środków na tworzenie w Toruniu konkurencyjnych dla Bydgoszczy instytucji kulturalnych i sportowych.  Protesty odbijają się jak groch o ścianę. Bo toruński marszałek wprawdzie przyjmuje założenia do strategii rozwoju miast w województwie, ale potem realizuje je jak mu się podoba. Najlepiej w Toruniu. Bydgoszczanie dowiadują się, że środki może uzyskać tylko  inicjatywa mająca przymiotnik „toruński”,  choć bez wkładu sąsiadów zza miedzy. Nawet politycy do tej pory obojętni coraz głośniej mówią, że marszałek  gra nieczysto i nie dotrzymuje słowa.      

        Przy każdej okazji, podczas wielu imprez, preferowany jest wyłącznie Toruń, a Bydgoszcz pomijana. Przedstawiciele Bydgoszczy traktowani są lekceważąco, jak piąte koło u wozu.   

        Tego typu doświadczenia   w opinii wielu bydgoszczan  stawiają pod znakiem zapytania tworzenie metropolii bydgosko- toruńskiej, która będzie pasmem ustawicznych konfliktów  wywoływanych przez miasto zza Wisły cierpiące na kompleks karła. Tylko metropolia Bydgoska ze stolicą w  Bydgoszczy gwaratuje równomierny, bezkonfliktowy rozwój naszego województwa.          

          Inaczej jak skandalem nie można nazwać propozycji przeprowadzenia konsultacji na temat metropolii w woj. kujawsko-pomorskim wyłącznie w Dworze Artusa w Toruniu.             Ministerstwo Rozwoju Regionalnego dowiodło w ten sposób kompletnej ignorancji na temat naszego regionu. Może trzeba przypomnieć, że  to dzięki Bydgoszczy w ogóle powstało województwo kujawsko-pomorskie. Inaczej Toruń byłby powiatem na obrzeżach województwa ze stolicą w Gdańsku. Resort nie wie, że Bydgoszcz liczy ponad 360 tysięcy mieszkańców (w tym wielu potencjalnych wyborców), czyli tyle, ile razem wzięte Toruń, Włocławek i Inowrocław.  A już zupełnie trudno pojąć, dlaczego w stolicy nie wiedzą, że wojewoda kujawsko-pomorski, który jest reprezentantem rządu RP (w sprawach strategii rządu stoi wyżej od Urzędu Marszałkowskiego) rezyduje w Bydgoszczy i to tu powinny odbyć się konsultacje. 

 

 © 2007  Towarzystwo Miłosników Miasta Bydgoszczy
ul. Jezuicka 4 85-102 Bydgoszcz, tel./fax.: 052 322 51 96, 052 345 44 34
tmmb@neostrada.pl    www.tmmb.pl