|
Zainteresowanie sobotnią wycieczką „Bydgoszcz za zamkniętymi drzwiami” przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Jeszcze przed końcem pierwszego dnia zapisów zabrakło miejsc. Aby nie sprawiać przykrości bydgoszczanom przyjęliśmy zapisy wielu osób na wycieczkę w innym terminie. Tak działa magia pięknej wyprawy stateczkiem „Słonecznik” po cudach obiektu hydrotechnicznego, jakim jest m.in. Nowy Kanał Bydgoski ze śluzą nr 3 Okole. Tak zadziałała również niezwykła magia serialu napisanego przez płk. Janusza Przymanowskiego „Czterej pancerni i pies”, do którego sceny nakręcano obficie nad Brdą, w centrum Bydgoszczy i na Śluzie nr 3 Okole. Właśnie podczas tej wycieczki pójdziemy z psem łudząco podobnym do Szarika śladami filmowych bohaterów. Śladami serialu nazywanego też piękną wojenną baśnią o prostych szczerych żołnierzach, pomagających ludziom, żołnierzach którym obca była wielka, często jakże pokrętna polityka. Jest w tym serialu kawałek polskiej romantycznej duszy, jest prawdziwa tęsknota młodzieży za idolami. Idolami granymi wtedy przez plejadę wyśmienitych polskich aktorów, by wspomnieć choćby o: Januszu Gajosie, Franciszku Pieczce, Włodzimierzu Pressie, Witoldzie Pyrkoszu, Wiesławie Gołasie, Poli Raksie, Małgorzacie Niemirskiej, Januszu Kłosińskim, Romanie Wilhelmim, Marianie Opani, Tadeuszu Fijewskim i wielu, wielu innych. Wszystko przy pomocy sympatycznego psa Szarika, który jak żartobliwa wieść niesie „wygrał drugą wojnę światową”. Niestety, po filmowcach w Bydgoszczy nie pozostał nawet ślad. Najwyższy czas, by w miejscu, gdzie nakręcano główne sceny do „Czterech pancernych i psa”, to jest na Rybim Rynku zamienionym wtedy w basen, czy na śluzie nr 3 Okole, gdzie Gustlik wysadzał wrota, znalazła się choćby skromna tablica np. z wizerunkiem czołgu „Rudy” i piątki filmowych bohaterów, może jakakolwiek wizualizacja czołgu T-34 – „Rudy”. A może właśnie dowcipny ukłon w stronę Szarika? Niechaj wszyscy wiedzą, że w Bydgoszczy znajduje się pomniczek psa, który wygrał drugą wojnę światową?. Na Rybim Rynku, czemu nie? Towarzystwo Miłośników Miasta Bydgoszczy zgłasza swój pomysł i gotowe jest go zrealizować. A może są jeszcze inne propozycje?
|